W jutrzejszym wydaniu Wprost znaleźć ma się artykuł demaskujący największego polskiego poetę, Zbigniewa Herberta jako tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa.
Czy Zbigniew Herbert był tajnym współpracownikiem SB?
Jeśli tak, to był TW cokolwiek nietypowym, informującym wszystkich dookoła o częstotliwości i przebiegu swoich spotkań z SB (były one konieczne ze względu na wyjazdy zagraniczne). Najwyraźniej był też współpracownikiem szczególnym pod jeszcze jednym względem – nie podpisał bowiem zobowiązania do współpracy. Słowem był takim TW, który wygląda na wszystko, tylko nie TW… Taki przynajmniej obraz wyłania się z opublikowanego rok temu opracowania IPNu.
Najwyraźniej jednak dziennikarze Wprost dostrzegli drugie dno. Dla nich samych lepiej, aby okazało się, że mają twarde, nowe dowody. Bo rzucenia potwarzy na jednego z najbardziej niezłomnych Polaków wiele osób (w tym ja) może nie wytrzymać. Herberta wielokrotnie próbowano skompromitować – robiła to w szczególnie ohydny sposób Gazeta Wyborcza, która zerwanie przez poetę stosunków towarzyskich z Adamem Michnikiem tłumaczyła chorobą psychiczną. Czy i teraz jest przedmiotem jakiejś gry.
Ostatnimi czasy ujawniane jest wiele nazwisk tajnych współpracowników związanych z szeroko rozumianą prawicą (nie twierdze, że oskarżenie ich o agenturalność jest fałszywe). Tworzy to dość dziwaczny nastrój wobec lustracji i sprawia, że część zaplecza Prawa i Sprawiedliwości robi wszystko, by lustrację “zmiękczyć”. Czy wypuszczenie fałszywki na temat Herberta może być desperacką próbą zahamowania lustracji? Cóż, wiele osób twierdzi, iż Marek Król nieprzypadkowo zrezygnował z funkcji redaktora naczelnego Wprost (pozostając wydawcą) po tym, jak PiS zapowiedział lustracje szefów wszystkich pism.
Oczywiście wszystko to piszę pod wpływem bardzo silnych emocji i być może jestem w błędzie. Wierzę, że już wkrótce poznamy całą prawdę na temat Pana Cogito. Jeśli dziennikarze Wprost mają rację trzeba im będzie oddać honor. Ale jeśli mylą się lub kłamią to w moich oczach Wprost będzie skończone (a nawiasem mówiąc do tej pory czytałem ten tygodnik regularnie). Niech zwycięży prawda.
A ja dalej wierzę w niezłomność Pana Cogito.
Przesłanie Pana Cogito
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź
http://tygodnik.onet.pl/1548,1257013,dzial.html
Przez: makowski w sierpień 15, 2006
o 10:32 pm
[...] (Dawid Biel u Azraelka. ładne? no, w pewnym…) [...]
Przez: Ooops! » 8,125% (= bohatera w bohaterze.) w sierpień 15, 2006
o 10:51 pm
jesli dobrze pamietam to adas robil rowniez z herberta alkoholika.
Przez: rybeq w sierpień 15, 2006
o 10:59 pm
Zawsze wiedziałem, że “Wprost” to beznadziejna gazeta. Oczywiście w tym momencie działają w celu uwalenia lustracji – i nie zdziwię się jeśli się im to uda. Ja w tę aferę nie wierzę.
Przez: Olgierd w sierpień 16, 2006
o 8:50 am
Konfabulacja okazała sie nietrafiona. Mozna mówić o oszczerstwie moim skromnym zdaniem. Sytuacja jest przykra, bo mówimy o Herbercie- moim i wielu autorytecie, który mógł się poszczycić niezłomną postawą szczególnie po upadku komuny, gdy byliśmy zalewani mowami i wykładami ‘autorytetów’, które nimy w istocie nie było. Herbert potrafił walnąć reką w stół.
A to wszystko spłodził ‘Wprost’- czytywałem ich regularnie- tym bardziej nie rozumiem tego materiału! ONI- Herberta? To jak, za pszeproszeniem ‘robienie do swojego gniazda’.
Trudny orzech do zgryzienia- teraz już naprawdę nie mam argumentów aby bronić ten tygodnik. W zasadfzie już nigdy tego nie uczynię. Każdy ich następny artykuł, śledztwo- jest na starcie zdyskredytowane-już zawsze będzie przymróżenie oka i już zawsze ‘Polityka’ czy ‘Gazeta Wyborcza’ będzie mogła posłużyć się atakiem na Herberta jako argumentem.
Przez: Koobson w sierpień 17, 2006
o 11:23 am
[...] Przedwczoraj, we wpisie na moim blogu poruszyłem sprawę rzekomej współpracy Pana Cogito, Zbigniewa Herberta ze Służbą Bezpieczeństwa. Choć w sytuacji, gdy oskrażenie rzucane jest pod adresem osoby szczególnie nam bliskiej, co do której uczciwości jesteśmy przekonani trudno jest zachować obiektywizm postanowiłem powstrzymać się z wydawniem kategorycznych ocen do momentu, gdy zapoznam się z argumentami pana Jakuba Urbańskiego z Wprost. [...]
Przez: Dawid Biel » Archiwum bloga » Donos na Pana Cogito w sierpień 17, 2006
o 3:12 pm
moje poprzednie słowa należy ogołocić z obrzydliwej emocjonalnej otoczki i pozostawić zdanie, które moim skromnym zdaniem się sprawdzi:
Nie wazne jakie miał intencje Urbański i jak wyszło: ważne że bya nagonka na wprost i już zawsze będzie przytaczany ten artykuł przy okazji jakiejkolwiek polemiki z mocniejszym śledztwem dziennikarskim, szczególnie ze strony ‘życzliwych mediów’
Przez: Koobson w sierpień 18, 2006
o 3:34 am
to przesłanie ma moc
Przez: Zbigniew Radwanski w wrzesień 12, 2006
o 10:44 pm