Niestety, ale na głupotę nie ma rady. Właśnie zasypiałem, gdy dotarł do mnie SMS następującej treści: “Panowie policzmy głosy: SLD, PSL, mała koalicja,… – włącz TVN 24″.
A zatem kolejny kryzys. Politycy PiS-u próbowali stanowiskami nakłonić członków Samoobrony do poparcia rządu Kaczyńskiego. Żadna nowość, jeśli ktoś myślał, że takie ciułanie głosów odbywa się na innych zasadach, to można tylko pokiwać z politowaniem głową. Tak było do tej pory i w tej materii PiS żadnej rewolucji moralnej nie przeprowadził. Okazało się jednak, że PiS-owcy nie zbadali rozmówców na okoliczność posiadania zestawu “mały Michnik”. Uwieczniono targi pomiędzy Renatą Beger oraz Adamem Lipińskim i Wojciechem Mojzesowiczem.
Pouczające są te nagrania, bo pokazują instrumentalne wykorzystanie państwa i prawa. To z jednej strony. Z drugiej – choć zjawisko jest etycznie naganne, to korupcją sensu stricto nie jest. To wszystko jednak nie ważne, bo oto opozycja dostała idealny pretekst do przeforsowania konstruktywnego wotum nieufności. Teraz Platforma Obywatelska może bez poczucia odrazy głosować razem z SLD, Samoobroną i PSL-em. Może przeforsować tymczasowego premiera (co bardziej prawdopodobne ze względu na PSL), albo spróbować zaszarżować wcześniejszymi wyborami. Nawet jednak, jeśli PiS wyszedłby z awantury obronną ręką (szanse niewielkie), to jego notowania będą mocno nadwątlone.
Skrewili panowie z PiS-u. A miałem nadzieję, że chociaż z WSI dadzą sobie radę. Ech, źle być prorokiem we własnym kraju. Już o tym pisałem…
22 września 2006 r. – piątek
Adam Lipiński: Czyli pani z grupą pięciu osób…
Renata Beger: Ja mówię o sobie.
AL: Czyli pani z grupą pięciu osób, czyli razem sześć osób, pani chciałaby wstąpić do PiS-u, a oni do tamtego klubu albo zakładają inne koło, to dobrze, jakie są oczekiwania?
RB: No tak jak powiedziałam.
AL: Czyli co? Sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa, tak?
RB: I to natychmiast.
AL: Wie pani, to żaden problem, bo my mamy mnóstwo wolnych stanowisk, znaczy mnóstwo, to nie ma żadnego problemu z tym, a te pozostałe osoby?
(…)
RB: Nie, nie, one będą wówczas same rozmawiały.
(…)
AL: Bo tam są różne możliwości, niektórym zależy na reelekcji, to my też mamy pewne możliwości, np. można się dogadać, jeżeliby komuś to odpowiadało, z Giertychem, Giertych ma w niektórych miejscach po prostu białe plamy, jeśli to się nałoży na siebie, to wtedy ten ktoś może wejść do klubu LPR-u, Giertychowi zależy, żeby się troszeczkę, że tak powiem nadymać i może mieć gwarancję reelekcji z listy LPR-u, też PiS wchodzi w rachubę, wchodzi w rachubę ten klub, tak, że tutaj pole manewru jest spore.
(…)
RB: O klubie mówiliśmy, i stanowisku mówiliśmy, pierwsze miejsce na liście w moim okręgu.
AL: To jest okręg pilski?
(…) RB: Tak, no i oczywiście praca dla moich ludzi, bo część ludzi w terenie ze mną przechodzi, wybory samorządowe, oni są już uwzględnieni na liście do sejmiku, dwa wysokie miejsca mnie interesują.
(…)
AL: Jak ma to wyglądać?
RB: Dwa wysokie miejsca, z tego mogę dać jedno nazwisko Beger. To mówiłam, to mówiłam…
(…)
RB: Z tym, że ja zaznaczyłam, chcę to od państwa na piśmie, i mówiłam i Wojtkowi (Mojzesowiczowi) i pozostałym osobom, które się ze mną kontaktowały, że chcę podpis…
(…)
AL: Ale wie pani, sądzę, że premier jako premier może pani zagwarantować to, że pani dostanie nominację na sekretarza stanu, no to jest możemy się umówić, że pani jest sekretarzem stanu, może mi pani wierzyć, nie wierzyć, ale załóżmy, że mi pani wierzy, sekretarz stanu to nie ma problemu.
(…)25 września 2006 r. – poniedziałek
Renata Beger: I co tam w naszej sprawie?
(…)
Adam Lipiński: Jeżeli chodzi o sekretarza stanu, to prezes na razie tego pomysłu nie zaakceptował. Ja pani powiem tak: znaczy mówię pani szczerze, także…
RB: No tylko szczerze możemy grać.
AL: Jasne. Nie zaakceptował teraz, aczkolwiek to jest tak, że my mamy teraz zablokowane, że tak powiem, przechodzenie ludzi z Samoobrony, ponieważ jest ta sprawa weksli. Posłowie się po prostu boją.(…)
AL: Ja rozmawiałem dzisiaj z ministrem Ziobro na ten temat i on twierdzi, że z jego wiedzy którą teraz ma, po rozmowach z prawnikami w ministerstwie, Lepper może uruchomić te weksle, to może trwać kilka miesięcy, przy czym nie jest w stanie wejść na majątek, jeżeli posłowie od razu zareagują. To znaczy to będzie tak: on uruchamia weksle, jest zgłoszona nie wiem w jakiej formule prawnej skarga czy odwołanie posła, weksel jest zablokowany, trwa proces i ten proces jest wygrany. Według Ziobro ten proces jest wygrany. (…)
RB: Ja pomyślałam o takim czymś, że skoro są posłowie, którzy czekają na moją decyzję, to może państwo jesteście w stanie zabezpieczyć mnie w razie czego finansowo, a reszta przejdzie jak…. wie pan, gęsiego.
AL: Myśmy się dzisiaj zastanawiali nad tym czy nie uruchomić… Bo teoretycznie to nawet można Sejm obciążyć tymi pieniędzmi, gdyby Lepper… Teoretycznie jest to możliwe.
RB: No ale jak? W jaki sposób?
AL: No że Sejm… że komornik może odebrać do czasu jakby skutkowania tej apelacji posłów… że Sejm by jakby te pieniądze w jakiś, nie wiem jaki, nie jestem prawnikiem, prawny sposób zabezpieczył.
RB: Finansował by jakby, tak?
AL: Tak, bo myśmy też myśleli o tym żeby stworzyć jakiś fundusz, który do czasu kiedy ta sprawa nie będzie rozstrzygnięta mógł, że tak powiem, założyć za tych posłów, gdyby nie daj Boże tam wszedł komornik.(…)
żałosne głupki.
(moim skromnym.)
jak to było w dzisiejszym „ŻW”?
i ja też chyba wolę, żeby mną rządzili Cyniczni Zawodowcy — niż Cyniczni Nieudacznicy…
(nie sadzilem, że to kiedyś powiem; ale…;-((
zresztą? co to za wybór jest…
żenada.
Przez: makowski w wrzesień 27, 2006
o 4:42 pm
na parę fotek zapraszam do mnie
Przez: A.W. w wrzesień 27, 2006
o 7:40 pm