Napisane przez: Dawid Biel | maj 8, 2007

SLD, LSD i opium dla mas

SenyszynRzadko zdarza mi się zgadzać z SLD. Jeszcze rzadziej, gdy w grę wchodzą wartości. Zawsze musi być ten pierwszy raz?

SLD zgłosiło inicjatywę legalizacji posiadania marihuany, haszyszu i LSD. Na własny użytek – co jest stwierdzeniem niemądrym, bo jako żywo skądś się ta trawka brać musi, a nie sadzą jej wszyscy palacze. Ale ok, przyjmijmy przez chwilę, że będziemy “ścigać” dilerów, a zwykłych użytkowników zostawimy w spokoju. Co się zmieni?

Kompletnie nic. Co najwyżej kilka cel zajmowanych przez osiemnastolatków podpalających skręty będzie wolnych – w sam raz, aby zaprosić tam niektórych kolegów partyjnych Olejniczaka, Kalisza i Senyszyn. Bo tak naprawdę cała wojna z narkotykami jest równie nieskuteczna jak nieskuteczna była prohibicja w Stanach Zjednoczonych. Nie ma żadnych dowodów na to, że zwiększenie restrykcji prawnych w 2000 roku w jakikolwiek sposób wpłynęło na ograniczenie liczby uzależnień.

Czy w związku z tym należałoby całkowicie zalegalizować narkotyki? Mam wątpliwości – przynajmniej w sytuacji w której utrzymujemy państwową służbę zdrowia i państwowy system ubezpieczeń zdrowotnych. Ale jeżeli możemy zmienić nadmiernie restrykcyjne prawo, które karze ludzi tylko dlatego, że mieli kaprys poharatać sobie zdrowie i wypróbować swoją odporność na uzależnienia to zróbmy to.  Więzienne cele na pewno znajdą innych lokatorów.

To mówiłem ja – prawicowiec i konserwatysta.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie